• Wpisów: 1183
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: 2 dni temu, 18:49
  • Licznik odwiedzin: 114 652 / 2021 dni
 
majusia1413
 
Selenka.png

Witajcie moi drodzy po tygodniu. Tygodniu, trudno ukryć, pełnym wrażeń. Ale może zacznijmy od początku.

Po jakże cudnym i dość leniwym weekendzie... Stop! Wcale taki nie był. Była sobie w sobotę orkiestra a po orkiestrze ogarnianie rzeczy na wystawę i osiemnastka mojej dobrej znajomej. A niedziele spędziłam w towarzystwie biologii.
Wracając.

Po tym jakże cudnym i (nie)leniwym weekendzie nadszedł (nie)ukochany przez wszystkich poniedziałek, gdzie na Dzień Dobry miałam sprawdzian z biologii o 8.00. A już później na którejś tam godzinie zrobiłam wystawę. Ogólnie był z nią nie mały problem, gdyż z moją koleżanką miałyśmy obiecane dwie tablice, które miały sobie ładnie stać w bibliotece. Przychodzimy a tam szok. Stoi jedna! No cóż... Pobiegałyśmy sobie troszkę za jedną z nauczycielek, która była jedną z organizatorek dni otwartych i jako jedyna była skora by nam pomóc.
Ale udało się, tablice zdobyłyśmy dwie!
Mimo, że moja wystawa składająca się z 5 rysunków A4 i 2 rysunków A5 wyglądała troszkę biednie w porównaniu z innymi, to i tak wzbudziła niemałe zainteresowanie, co bardzo mnie cieszy!

Przejdźmy do środy (we wtorek nic ciekawego się nie działo), w którą odbył się ten dzień otwarty. Brałam udział przy doświadczeniach chemicznych... i prawie wysadziłabym całą klasę. Żartuję. Nic poważnego się nie stało. Doświadczenie nie było niebezpieczne, więc o co chodzi? A o to, że reakcja w tym doświadczeniu zachodzi szybko i trzeba szybko też zabrać swoją rączkę. Mój fart sprawił, że końcówka łyżeczki, którą wsypywałam jedną z substancji zahaczyła o krawędź krzywo stojącego cylindra (no niestety każdy taki był) i cylinder się przewrócił buchając parą wodną. Nikt nie ucierpiał... oprócz biednej probówki, która skończyła swój żywot w koszu na śmieci. XD A śmiechom nie było końca...
Jak się skończyło? Spięta grupa gimnazjalistów trochę się rozluźniła, my też, bo to było nasze drugie "przedstawienie" w tym dniu, no i... jestem na językach całej szkoły. XD Może nie moje imię, ale mój wyczyn jak najbardziej.

Na całe szczęście zaczęło się wolne, gdzie będę mogła w końcu dokończyć moją Rihannę, która czeka na mnie od dwóch tygodni. ^^

A co tam u was?

Piosenka dość stara, ale bardzo mi się spodobała!
Mimo, że nie jest w skocznym nastroju, to i tak ją wstawiam, moi drodzy. Ladies and gentelman, Robbie Williams!




Do zobaczenia! ♥

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    Lekcje chemii mogą być nawet atrakcyjne, zawsze może coś wybuchnąć, spalić się itp. i nawet sławnym można się stać haha :p
    Zarąbisty teledysk i fantastyczny rysunek ;)
     
  •  
     
    Dobrze, że wszystko dobrze się dla wszystkich skończyło, no może za wyjątkiem próbówki :D
    Rysunek jest boski, coś pięknego :)
    Tak jak twój cały blog z resztą, przepiękny design i ciekawe treści :)
    Tak więc dodaję do obserwowanych!
     
  •  
     
    U nas na dniach otwartych też się różne dziwne rzeczy działy. :) Ale żeby aż tak, to nie. Fajnie, że się udało z tą tablicą. :D
     
  •  
     
    Widać, że twój tydzień minął ci...interesująco. Ciekawa historia z Chemii xD.
    Fajnie, że prezentacja się udała (no i że skołowałaś drugą tablicę) :3.