• Wpisów: 1196
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: 4 dni temu, 21:17
  • Licznik odwiedzin: 119 332 / 2109 dni
 
majusia1413
 
U mnie jak pewnie u większości sama końcówka listopada była biała. Śniegu napadało i dzielnie trzyma się od środy (u mnie, nie wiem jak u was). Mam nadzieję, że na święta nadal będzie, ale po nich już może sobie stopnieć. Nie lubię zimna. Środa, w której tak padał śnieg zmotywowała moja mamę do pojechania ze mną i wybraniu zimowych butów, żeby moje nogi nie musiały się męczyć w butach bez żadnego ocieplenia.

W listopadzie było bardzo dużo nauki. W sumie jak zawsze. Na przełomie listopada i października zawsze wszystkie działy się kończą i ma się nawał kartkówek czy sprawdzianów. Na szczęście po tym tygodniu co teraz się zacznie mam o wiele lżej z nauką, także do świąt może trochę sobie odpocznę.

Mam nadzieję, że w grudniu będę mieć na tyle czasu by zacząć czytać książkę, którą mam odłożoną od września i w końcu napiszę drugi rozdział swojego opowiadania, które też leży i kwiczy od jakiś dwóch tygodni. Liczę też na to, że ruszę swoje 4 litery i znów zacznę ćwiczyć. Powinnam sobie zrobić rozplanowanie dnia, bym mogła się go trzymać i potem nie narzekać, że na coś nie mam czasu. ^^

Święta zbliżają się dość dużymi krokami. Mamy już grudzień także zostały z jakieś 3 tygodnie i w końcu uczniowie i nawet nie tylko mogą cieszyć się czasem wolnym, by w końcu mózgi mogły sobie odpocząć od przyswajania wiedzy.

A co było w listopadzie jeszcze? Zapewne każdy wie, że wyszła nowa płyta Taylor Swift - "Reputation". Ale że moje wydatki są zbyt duże nie mogłam sobie na kupno tej płyty, ale w piątek w końcu pojawił się na serwisach streamingowych, więc jak tylko zasiadłam na swoim 'tronie' przed laptopem pierwsze co zrobiłam to włączyłam "Reputation". Podczas słuchania można było się zorientować, że stara Taylor odeszła. Album nie ma nic wspólnego z muzyką country jak miało to miejsce wcześniej. Cały album opiera się na muzyce elektronicznej, co nadaje mocy piosenkom. Podczas słuchania miałam wrażenie jakby początek albumu był dopięty na ostatni guzik, a reszta była wymęczona. Nie wiem jakie jest odczucie tych co słuchali już tego albumu, ale wydaję mi się, że power w pewnym momencie słabnie. Chyba odnoszę się do piosenki "Gorgeous", która jak dla mnie jest trochę słabym wypełniaczem między dwoma piosenkami zachowującymi jeszcze te mocniejsze rytmy. Najbardziej z płyty spodobały mi się: "I did something bad" oraz "Don't blame me". Słucham tych dwóch piosenek nałogowo od piątku, bo wydaje mi się, że obydwa kawałki to bardzo dobra robota. Żałuję, że nie ma oryginalnej wersji na YouTubie, bo chętnie wam bym je tu podesłała, ale niestety. Mam nadzieję, że ktoś z czytających tutaj ma jakiś serwis streamingowy by przesłuchać tych dwóch piosenek lub już od razu całego albumu. ;D
Ogólnie oceniam ten album 9/10. Bardzo dobra robota według mnie. ^^

A teraz z innej beczki. Słyszeliście "Perfect" Eda Sheerana w duecie z Beyonce? Nie? To macie. ^^ Podoba mi się bardzoooo ♥




Do zobaczenia!! ;D

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego