• Wpisów:1265
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis:2 dni temu
  • Licznik odwiedzin:114 666 / 2021 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Tak moi drodzy, to ten czas, kiedy oficjalnie mogę powiedzieć, że zaczęły się dwa miesiące upragnionych wakacji. Pamiętacie jak mówiłam rok temu, że tamten rok mnie tak zmęczył? Nie był on tak męczony w porównaniu z tym, gdyż to on wycisnął ze mnie wszelkie siły. Kiedy tylko myślę o nauce, zaczyna mnie boleć głowa. I nie, nie przesadzam.

Jeśli chodzi o świadectwo, to oceny mnie naprawdę zadowalają. Mimo, że nie zdobyłam paska tak jak w latach podstawówki i gimnazjum, to i tak jestem zadowolona. No może oprócz tej trói z polskiego. Ale co ja poradzę, że jestem beznadziejną humanistką? Wyczuwam 30% z matury z polskiego.
No tak... Matura w przyszłym roku....

STOP!!

Wróćmy do wakacji, na które zaplanowałam parę rzeczy, które chciałabym zrobić.
Na pewno w sierpniu zacznę jakieś przygotowania do matury, bo jednak nie można przeleżeć całego wolnego, gdy tak ważny egzamin się zbliża.
Ale oprócz tego, na pewno będę rysować. Mam zamiar zrobić parę portretów, które zapełniłyby ścianę nad moim łóżkiem. Stoi sobie pusta już od 3 lat. Bardzo mnie to zaczyna irytować, także trzeba w końcu coś z tym zrobić.
Oczywiście w planach jest także spotykanie się z przyjaciółmi, tym bardziej, że obiecałam już dwa spotkania z moją znajomą, którą poznałam podczas mojego ostatniego pobytu w sanatorium.
Ale w pierwszej kolejności szykuje mi się wyjazd z rodzicami na 11 dni.
Prawie zapomniałam o tym, że mój pozostały czas spędzę na oglądaniu tych seriali i filmów, na których obejrzenie nie pozwolił mi czas.

A wy? Jak spędzicie swoje wakacje? Coo????



No cóż... Do zobaczenia! ♥
  • awatar *Mordka*: Ja wakacje spędzę na oglądaniu seriali/filmów/kreskówek, pisaniu fanficów, czytaniu książek i ogólnie nudzeniu się :p.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Na dobre rozpoczęcie...


Witam serdecznie po dokładnie 22 dniach nieobecności. Jako iż znów byłam w szpitalu rehabilitacyjnym, gdzie nie chciało mi się chodzić z laptopem po ośrodku szukając dojścia do internetu, stwierdziłam, że zrobię sobie małą przerwę od wpisów.

Trafiłam akurat na moment, gdzie do zakończenia roku szkolnego zostały 4 dni. Bardzo się cieszę, że ten rok w końcu się skończył i mogę wreszcie odpocząć od wszystkiego co spotkało mnie przez ostatnie 10 miesięcy harówy.

Na sam początek wpisu chciałam zrobić podsumowanie maja, który skończył się jakieś 2 tygodnie temu z hakiem. Mówi się trudno. W moim przypadku to i tak są tylko 3 punkty. ^^

1. Najlepszą piosenką miesiąca mogę uznać "Back to You" Seleny Gomez.


2. Książką miesiąca na pewno jest "Szeptucha" Katarzyny Bereniki Miszczuk. Książka urzekła mnie swoim urokiem prawie, że od razu. Polska, w której nadal (czas akcji XXI wiek) rządzą Piastowie, a Mieszko I nie przyjął chrztu, bardzo mi się spodobała. Polecam! Tym bardziej, że przeczytałam 3 części w tydzień.

3. Filmem miesiąca są Avengersi. Bo z Marvela to generalnie dobre filmy są. Dziękuję za uwagę. ^^

Chciałam coś napisać, ale zorientowałam się, że nie mam o czym. Całe trzy tygodnie przesiedziałam rozmawiając z ludźmi z sanatorium lub też czytając książkę, co było przerywane rysowaniem kolejnego portretu oraz samą rehabilitacją. Teraz czas wrócić na ostatnie 4 dni do szkoły (nawet nie wiem po co), ale mama uważa, że po 3 tygodniach wypadałoby przyjść na dzień po przyjeździe. Jak nikogo nie będzie z mojej klasy to po prostu sobie pójdę. I... tyle.

Ten weekend mimo wszystko spędziłam bardzo dobrze. W piątek przyjechał mój przyjaciel, którego w sumie poznałam w tym ośrodku, a na sobotę i niedzielę wzięła mnie do siebie moja najlepsza przyjaciółka, którą także tam poznałam. Wiem, trochę dziwnie to brzmi, ze lepszą przyjaźń można nawiązać tylko po trzech tygodniach znajomości i wypisywaniem do siebie przez messengera, ale tak właśnie jest. I bardzo mnie to cieszy. ^^

Co do następnego wpisu to mam zalążki tego co chcę w nim zawrzeć, ale póki co czeka na mnie "13 powodów dlaczego" oraz "The 100", któe wprost muszę obejrzeć!

A na dobre zakończenie wpisu...


Do zobaczenia!!! ♥
  • awatar *Mordka*: Fajnie, że dałaś znak życia :D. Piosenkę Seleny znam, znajoma mi pokazała i mi się podoba :3. No i dobrze, że wróciłaś już z tego szpitala :3. Z tymi przyjaciółmi to prawda :). No to miłego oglądania seriali ;). Ja muszę się już zabrać za drugi sezon "Stranger Things".
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Nie wiem kogo narysować. ;-;
Help?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Witam was wszystkich w ten sobotni dzień, gdzie słonko świeci, lekki wiaterek wieje, a po niebie leniwie suną chmury. Po 8 dniach nieobecności, mogę jedynie powiedzieć, że tydzień jak zawsze był zawalony, ale miał jeden pozytywny akcent, którym jest 2-dniowa wycieczka do Torunia.

Nasza wycieczka zaczęła się o godzinie 4:30, kiedy to wyjechaliśmy spod naszej szkoły.
Dojechaliśmy ok. 9:40 i od razu poszliśmy na miasto. Chodziliśmy po nim 5 godzin bez przerwy w 30-stopniowym upale. Stopy bolały mnie niewyobrażalnie. I muszę się przyznać, że pod sam koniec wycieczki miałam łzy w oczach z zmęczenia i bezradności. Zbawieniem było wrócenie do autobusu i późniejszy, godzinny odpoczynek w ośrodku.
Ale ten 5 godzinny spacerek bardzo dobrze zrekompensowała wycieczka do zamku, a raczej jego ruin. Jako, że słońce już powoli zachodziło, niektórzy z nas (ja też!) dostali w swoje ręce pochodnię. Kopciły niesamowicie, dlatego nosy każdego zwiedzającego były pełne sadzy.

Drugi dzień był o wiele bardziej spokojniejszy i było w nim o wiele mniej chodzenia. Najpierw muzeum podróżników im. Toniego Halika. Muszę powiedzieć, że zrobiło ogromne wrażenie, ponieważ było tam wiele pamiątek przywiezionych przez patronata tego muzeum oraz przez Elżbietę Dzikowską (jeśli się pomyliłam to przepraszam, ale nie mam siły tego sprawdzać.
Następnie wybraliśmy się do planetarium, bo w sumie byliśmy w mieście Kopernika. Wylądowaliśmy na sali z małymi dziećmi, dlatego sam seans też był przedstawiony pod nich. Opowiadany przez animowaną wersję pierwszego psa w kosmosie - Łajki. Same gwiazdy widziałam podczas tych 40 minut z 2 razy przez ok. 3 minuty i księżyc. Niektórzy przysnęli a niektórzy trzymali się dzielnie.
Rejs po Wiśle był dobrym zakończeniem wycieczki. Słoneczko, wiaterek i... ławka.
Do domu wróciłam o 22. Zmęczona byłam jak nigdy, ale wycieczka sama w sobie była bardzo udana.


Zostały ostatnie 4 tygodnie do wakacji. Nie mogę się nadziwić jak szybko to wszystko minęło. Na całe moje szczęście czas pędzi, więc już z niecierpliwością (zresztą jak inni uczniowie) czekam na upragnione wakacje. ♥

A jak u was minął tydzień moi mili?

Zakochałam się w tej piosence ostatnimi czasy. ♥



Do zobaczenia! ♥
  • awatar fumisia: Ale ci zazdroszczę tej wycieczki! Uwielbiam Toruń, mimo tak długiego marszu, musiało być tam cudnie ♥
  • awatar ms moth: Wow, próbuję sobie wyobrazić ten klimat: ruiny zamku, zachodzące słońce, pochodnie <3
  • awatar I'm still standing: Też chętnie pojechałabym na taką wycieczkę ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Witam wszystkich zebranych w ten piątkowy wieczór. Początek weekendu, który dla wielu może być wręcz zbawieniem. Dla mnie na przykład. Tydzień był bardzo ciężki. Codziennie miałam coś do pisania, ale na szczęście się to już skończyło.

Jednak największym rozczarowaniem okazało się nie kupienie biletu na koncert Shawna Mendesa... -__- Koczowałam z przyjaciółką od 9:30, na polskim, by dostać te bilety, które pojawiły się o 10.00. Telefon w jednej ręce, różaniec w drugiej, modlitwy zmówione, można czekać. Oczywiście przeciążenie było tak duże, że niestety mój internet (dane pakietowe niestety) nie wytrzymały i nie dało się załadować. Gdy skończyła się lekcja, nie możecie sobie nawet wyobrazić jak szybko pobiegłam wraz z drugą przyjaciółką na zewnątrz (z drugiego piętra oczywiście leciałyśmy, bo po co ułatwiać życie biednym uczennicom) po lepszy internet. Niestety przepadło, bo bilety wyprzedały się po 3 minutach. Jednak żyjemy nadzieją, że ktoś jednak będzie je sprzedawał lub będzie drugi koncert.
Jest mi w chuj przykro, że tak powiem, bo Shawn jak i Ari, to moi ♥♥♥. No cóż, jakieś sziksy postanowiły hurtowo zakupić bilety by później sprzedać je o połowę drożej (widziałam na fb, no cóż).
Jednak coś z tyłu głowy mówi mi, żeby trzymać nadzieję. I swear...
Także.... Zrobiłam sobie odwyk od Shawna na jeden dzień by nie było mi za bardzo smutno. Trzymam się dzielnie, łzy nie popłynęły, raczej nie popłyną, ale jednak... Nosz kurwaaaa.....

Koniec! Bo się rozryczę jednak!

Moi drodzy! Stało się! W końcu... Po 4 tygodniach... Skończyłam ją! Skończyłam Rihannę! XD
Oto ona drodzy państwo! B)

Tak w sumie... Mój tydzień był tak przeciążony nauką, że nie miało szans wydarzyć się coś nie zwykłego.
Tak samo z resztą było w tamtym tygodniu.
Ogólnie jeśli ktoś nie czytał, może skoczyć do mojego poprzedniego wpisu o Met Gali. Pinger postanowił go nie wyświetlać na stronie głównej.
Opuśćmy to, że nie mogłam dodać tamtego wpisu przez dwa dni. Do dziś nie wiem jakim cudem mi się to udało. XD

Lepiej opowiedzcie co u was? xD

Dziś żegnam was piosenką Beyonce.



Do zobaczenia! ♥
  • awatar Aduszka♥: jeny, twoje rysunki są po prostu niesamowite <3 nie wiem jak to robisz, ale masz ogromny talent! ♥ Szkoda, że nie mogłaś pójść na koncert, trzymam kciuki, że nawet jak nie teraz, to jeszcze kiedyś się wybierzesz ♥
  • awatar *Mordka*: Tak, ten tydzień to była katorga :/. Współczuję z tej akcji z nieudanym zdobyciem biletu na koncert ;c. Życzę powodzenia żeby ci się jednak udało ;). Świetny rysunek :D.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Witam wszystkich zebranych. Jako, że miałam dużą chęć tu napisać, a mój tydzień nie należał do ciekawych a w tym tygodniu odbyła się Met Gala, to postanowiłam o niej coś tam napisać.

Jeśli mam być szczera to za Chiny nie wiedziałam na czym polega Met Ball... Aż do wczoraj, kiedy znalazłam trochę czasu na obejrzenie sobie strojów. Postanowiłam trochę poobczajać o co chodzi w tym całym przedsięwzięciu. Oczywiście jakże pomocna Wikipedia nie zawiodła i w tym przypadku.

So... Met Gala to impreza charytatywna odbywająca się nieprzerwanie od 1971 w pierwszy poniedziałek maja. Organizowana jest z okazji otwarcia nowej wystawy Costume Institute w Metropolitan Museum of Art w Nowym Jorku, na której zbiera się oczywiście pieniądze na wspomniany wyżej instytut kostiumów. I z tej okazji gwiazdy postanawiają popuścić trochę (czytaj: bardzo) swoje wodze fantazji i przebrać się w najróżniejsze stroje, które nawiązują do tematu przewodniego. A tegorocznym tematem był: Heavenly Bodies: Fashion and the Catholic Imagination (ang.: Niebiańskie ciała: moda i katolicka wyobraźnia).

Nie będę wstawiać wszystkich osób, które pojawiły się na tej gali, bo było ich pierdyliard także wpis zapewne zająłby całą stronę mojego bloga.

1. To może zacznijmy od Katy Perry, która w sumie cały czas zaskakuje swoimi strojami. Odwagi w modzie można jej chyba pozazdrościć (I think). Dlatego naszą drogą Panią Perry możemy podziwiać przebraną za Archanioła. Nie powiem wrażenie robiła.


2. Cara Delevingne (pierwszy raz nie jebłam się w pisaniu jej nazwiska)
Trzeba przyznać, że to najbardziej zgrabny konfesjonał jaki dane mi było kiedykolwiek zobaczyć.


3. Lana Del Rey jest chyba osobą, którą wyobraźnia nigdy nie zawodzi. Lana... No ona jest po prostu urocza i nawet w skrzydłach na głowie i z powbijanymi w serce sztyletami wyglądała po prostu dobrze. Pozamiatała kurczę..... No sami z resztą zobaczcie.


4. Jareda Leto większość zna, także spodziewałam się, że może nie źle sobie poszaleć w doborze stroju. No cóż... Jedyne co mogę powiedzieć, że trafił z wyborem postaci, bo jest chyba najprzystojniejszym i najlepiej ubranym Jezusem, którego udało mi się zobaczyć. xD


5. Odejdźmy na jedną sekundkę od tych dość szalonych(?) strojów i uspokójmy klimat Arianą Grande, która postanowiła na suknię z motywem kaplicy sykstyńskiej.


6. Blake Lively i jej podobno zarąbiście ciężka suknia, z którą miała trochę problemów wchodząc po schodach. Jednak kreacja jest warta swego i naprawdę się nią zachwyciłam.


7. Sarah Jessica Parker zasługuje na oklaski za to, ze odważyła się założyć szopkę betlejemską na swoją głowę. Brawa dla tej pani!


8. Selena Gomez w swojej białej sukni wyglądała naprawdę dobrze, jednak ludzie muszą się czasem przyczepić i na biedną Selenę spadła dość duża fala hejtu. Niektórzy uważają, że przesadziła z opalenizną, ale osobiście dałabym w twarz osobie, która wykonała jej makijaż. Świeciła się w niekorzystnych trochę miejscach, ale sukienka troszkę to naprawiłą. ^^


9. Rosie Huntington-Whiteley z pewnością wiele osób dałoby się zbawić. Wyglądała po prostu CUDOWNIE... i niebiańsko. B)


10. Amber Heard postawiła na czerwień i to był naprawdę dobry wybór. Niby wygląda dość skromnie jak na tę galę, ale przyznaję, ze nie mogłam od niej oderwać wzroku.


11. Lily Collins w tym całym niebiaństwie (sorka, ale jakoś musiałam to ująć) wyglądała jakby zaraz miała nas wszystkich zesłac do piekła, ale w ten taki pozytywny sposób tak wyglądała. Czy to się trzyma kupy?
Wyglądała naprawdę dobrze. Mamusia jest dumna.


12. Zendaya ubrana w zbroję a przebrana w Joannę D'Arc także wyglądała dobrze, a nawet minę miała pasującą do stroju!
Tak czy siak, moja przyjaciółka stwierdziła, że chce taką sukienkę na studniówkę.


13. Jasmine Sanders.... Zachwyciła mnie... Jezu, jak ona niesamowicie wyglądała!! ♥
Chcę tak wyglądać.


14. No cóż... Rihanna się nie pierdoli, w związku z czym postanowiła zostać papieżem. Bo czemu by nie? Nikt jej nie broni. Jednak jedno jest pewne... To z pewnością najładniejszy papież jaki chodził po ziemi. XD


Jak pisałam wyżej, było jeszcze dużo gwiazd, ale ze względu, że męczę ten wpis już godzinę, nie chce mi się opisywać pozostałych. Zdjęcia w necie są, także możecie obczaić resztę strojów, które naprawdę są godne uwagi.

Ja jak na razie dziękuję wam za przeczytanie i wytrwanie do końca tego jakże niesamowitego wpisu.

A na koniec wpakuję wam mojego najdroższego Shawna Mendesa i jego najnowszą piosenkę. ♥



Do zobaczenia! ♥

Ps. Wpis miał się pojawić w piątek, ale niestety nie chciał się dodać, więc jakby wystąpiły treści, które mówiłyby o tym, że był on pisany wcześniej, to przepraszam.
  • awatar La Devotee: Na met gali pojawiła się również moja ulubiona i ukochana youtuberka, Liza Koshy. Mówiła wszystkim, że świetnie wyglądają i prosiła o opowiedzenie o kostiumie :D a co do makijażu Seleny, to niestety, według mnie makijazysta popełnił w nim kilka bardzo widocznych błędów i Selena nie prezentowała się tak dobrze, jak zazwyczaj. ;(
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Witam was po 10 dniach nieobecności. Wybaczcie, ale strasznie się wkręciłam w pisanie fanfictionu z "Rywalek" i tak jakoś wyszło.

Oprócz tego... Leniłam się. Prawie nic nie powtórzyłam na próbną maturę, czego pewnie w sam czwartek będę żałować, ale teraz nie żałuję. W końcu wolne jest po to by odpoczywać. Równie dobrze mogą wcale nie robić wolnych dni od szkoły, skoro mamy się podczas tych dni uczyć. Taka prawda.

Miałam skończyć Rihannę. Nie ruszyłam jej w ogóle. Czuję się z tym okropnie. XD 11 dni wolnego może każdego rozleniwić, no nie?

Za to we wtorek pojechałam sobie na najnowszych Avengersów. Pojechałam tam z przyjaciółką, ale że było święto to galeria była zamknięta, więc musiałyśmy się nie źle nagłowić by wejść do środka. Ale udało się! Po okrążeniu całej galerii w koło. C:
Jednak sam film jest naprawdę godny polecenia. Mimo, że na końcu miałam w głowie pytanie: A co się tak właściwie stało?
Nawet nie wiem jak się wysłowić na temat tego filmu. Śmiem twierdzić, że to był jeden z tych najlepszych filmów Marvela. I swear...

A w czwartek byliśmy z rodzinką w wesołym miasteczku - prezencie dla mojej siostry. Powiem tyle, że dawno mną tak nie wybujało i jeszcze w nocy po północy czułam jakbym jeszcze siedziała na jakiejś karuzeli. Powiem także, że idealnie wyczuliśmy kiedy stamtąd wyjechać. Jakieś, no nie wiem, 15 minut po wyjeździe zaczął lać deszcz. Sama pogoda dopisała swoimi 30 stopniami. XD

Jako, że mam mało do opowiadania to króciutkie podsumowanie kwietnia.

1. Piosenką miesiąca zostaje "No tears left to cry" Ariany Grande. Mimo, ze pojawiła się pod koniec kwietnia to przesłuchałam ją wiele razy. Nałogowo, od premiery do dziś.


2. Filmem miesiąca jest "Zanim się pojawiłeś". Tak, obejrzałam to dopiero teraz. To był tak świetny film! Najpierw zabawny a później wzruszający do bólu. Płakałam jak nigdy!

3. Książką miesiąca (powiedziałabym że jest to moja książka od biologii, bo jednak tylko ją czytałam przez ostatnie 8 miesięcy) są "Rywalki", bo jednak w weekend, przed majówką przypomniałam sobie przynajmniej tą pierwszą część. Cudownie było wrócić po tych dwóch latach. Ach... Maxon... ♥

Jak nowy miesiąc to nowy avatar. Nie zamierzałam zmieniać mojej Arii, ale bardzo spodobało mi się to zdjęcie Seleny, które widzicie na moim zdjęciu profilowym. Nie mogłam odpuścić sobie tej przyjemności.

Piosenka na koniec wpisu! Niezawodni 30stm. XD
(nie chce mi się pisać całej nazwy, wybaczcie)



Do zobaczenia! ♥
 

 

Witajcie moi drodzy po tygodniu. Tygodniu, trudno ukryć, pełnym wrażeń. Ale może zacznijmy od początku.

Po jakże cudnym i dość leniwym weekendzie... Stop! Wcale taki nie był. Była sobie w sobotę orkiestra a po orkiestrze ogarnianie rzeczy na wystawę i osiemnastka mojej dobrej znajomej. A niedziele spędziłam w towarzystwie biologii.
Wracając.

Po tym jakże cudnym i (nie)leniwym weekendzie nadszedł (nie)ukochany przez wszystkich poniedziałek, gdzie na Dzień Dobry miałam sprawdzian z biologii o 8.00. A już później na którejś tam godzinie zrobiłam wystawę. Ogólnie był z nią nie mały problem, gdyż z moją koleżanką miałyśmy obiecane dwie tablice, które miały sobie ładnie stać w bibliotece. Przychodzimy a tam szok. Stoi jedna! No cóż... Pobiegałyśmy sobie troszkę za jedną z nauczycielek, która była jedną z organizatorek dni otwartych i jako jedyna była skora by nam pomóc.
Ale udało się, tablice zdobyłyśmy dwie!
Mimo, że moja wystawa składająca się z 5 rysunków A4 i 2 rysunków A5 wyglądała troszkę biednie w porównaniu z innymi, to i tak wzbudziła niemałe zainteresowanie, co bardzo mnie cieszy!

Przejdźmy do środy (we wtorek nic ciekawego się nie działo), w którą odbył się ten dzień otwarty. Brałam udział przy doświadczeniach chemicznych... i prawie wysadziłabym całą klasę. Żartuję. Nic poważnego się nie stało. Doświadczenie nie było niebezpieczne, więc o co chodzi? A o to, że reakcja w tym doświadczeniu zachodzi szybko i trzeba szybko też zabrać swoją rączkę. Mój fart sprawił, że końcówka łyżeczki, którą wsypywałam jedną z substancji zahaczyła o krawędź krzywo stojącego cylindra (no niestety każdy taki był) i cylinder się przewrócił buchając parą wodną. Nikt nie ucierpiał... oprócz biednej probówki, która skończyła swój żywot w koszu na śmieci. XD A śmiechom nie było końca...
Jak się skończyło? Spięta grupa gimnazjalistów trochę się rozluźniła, my też, bo to było nasze drugie "przedstawienie" w tym dniu, no i... jestem na językach całej szkoły. XD Może nie moje imię, ale mój wyczyn jak najbardziej.

Na całe szczęście zaczęło się wolne, gdzie będę mogła w końcu dokończyć moją Rihannę, która czeka na mnie od dwóch tygodni. ^^

A co tam u was?

Piosenka dość stara, ale bardzo mi się spodobała!
Mimo, że nie jest w skocznym nastroju, to i tak ją wstawiam, moi drodzy. Ladies and gentelman, Robbie Williams!



Do zobaczenia! ♥
  • awatar Hachie: Dobrze, że wszystko dobrze się dla wszystkich skończyło, no może za wyjątkiem próbówki :D Rysunek jest boski, coś pięknego :) Tak jak twój cały blog z resztą, przepiękny design i ciekawe treści :) Tak więc dodaję do obserwowanych!
  • awatar Kate - Writes: U nas na dniach otwartych też się różne dziwne rzeczy działy. :) Ale żeby aż tak, to nie. Fajnie, że się udało z tą tablicą. :D
  • awatar *Mordka*: Widać, że twój tydzień minął ci...interesująco. Ciekawa historia z Chemii xD. Fajnie, że prezentacja się udała (no i że skołowałaś drugą tablicę) :3.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Witam was, moi drodzy.
Na moim blogu dawno nie było wpisu tak wcześnie. ;D

Słoneczko świeci, niebo bez żadnej chmury, aż się chcę żyć, no nie?
Termometr pokazuje 24 stopnie, więc może wybiorę się dziś na rowery. Zobaczymy czy po tym tygodniu będę miała nawet ochotę na wyjście z domu.

Sam tydzień był chyba jeszcze cięższy od poprzedniego lub może bardziej były ze sobą na równi... Nie umiem ocenić, ale tak czy siak, oba były strasznie uciążliwe dla mnie jak i z pewnością moich znajomych z klasy. Na szczęście został tylko tydzień do weekendu majowego... 11 dni laby, po których niestety czeka mnie próbna matura z biologii, ale raczej w 1.5 tygodnia nie wkuję na nowo całego podręcznika + 4 działów z drugiego. Graniczy z cudem.

Weekend majowy zaczynam wybraniem się na najnowszych Avegersów. Widząc wszystkie zwiastuny już nie mogę się doczekać. ^^

W poprzednim wpisie mówiłam, że oprócz rysowanej już Rihanny na wystawę, prawdopodobnie uda mi się zrobić jeszcze z jeden lub dwa portrety. Nic bardziej mylnego. ;D
Boję się, że nie dokończę nawet Rihanny. Zostały mi w sumie tylko włos, ale to one są najtrudniejsze z wszystkich portretów. Te pojedyncze włoski jednak trzeba poprowadzić w odpowiednim kierunku co nie jest najprzyjemniejszym zadaniem. xd

A jak tam u was?

No i... jedyne co mnie trzymało do końca tego tygodnia to nowa piosenka Ariany Grande. Wyczekiwana od pierwszej zapowiedzi w końcu pojawiła się z teledyskiem, który również mi się bardzo podoba.



Do zobaczenia! ♥
 

 
Witam wszystkich po 10 dniach nieobecności, spowodowanej oczywiście jednym, wielkim zapierniczem w mojej cudnej szkole. C:

Ale zrekompensowało się oczywiście słońce, które ślicznie świeciło przez cały tydzień. Nie wiem jak u was, ale o wiele lepiej mi się żyło, kiedy widziałam błękitne niebo i promienie słońca zamiast tych ponurych chmur.
Oczywiście z pięknej pogody trzeba było skorzystać, także moja rodzinka zrobiła sobie grilla. Mimo, że troszkę mi go brakowało, to jestem ciekawa jak szybko mi się on znudzi w tym roku. xD
Moja siostra wraz z tatą już byli na pierwszych przejażdżkach rowerem. Ja jutro jadę na kontrolę do pani doktor zobaczyć jak się sprawy mają i pewnie sama dołączę do nich dołączę, bo wiosna się zaczęła to czas ruszyć swoje 4 litery z domu i wyjść troszkę się poruszać.

Przygotowania do wystawy idą do przodu, to fakt, ale baaardzo wooolno. Jak na razie zrobiłam jeden portret - portret Beyonce. A wczoraj zaczęłam portret Rihanny. Ale patrząc na grafik będę miała na tyle czasu, żeby zrobić może z jeden lub nawet dwa portrety, tym bardziej, że chce je robić na lekcjach, które jednak mało mnie obchodzą (czyt. HiS i religia).

Chodzą plotki, że pod koniec kwietnia ma się pojawić nowy singiel Ariany Grande, wiec nic tylko czekać. XD

A na razie żegnam was piosenką Beyonce i lecę się uczyć. Systematyczna nauka to klucz do sukcesu jak to niektórzy mawiają.



Do zobaczenia! ♥
  • awatar _Kate_❤: Jak chodzi o mój tydzień to nie było najgorzej, aczkolwiek mogło być lepiej :/ Cieszy mnie fakt, że słońce się nareszcie odobraziło, ale deszczowym dniem nie pogardzę x3 Czy ja naprawdę jestem jedną z tej mniejszości, która nie chodzi na religię? XD
  • awatar Blinky: @gość: Zawsze i wszędzie. B)
  • awatar Gość: ales ty bekowa
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Hello, moi drodzy. ^^
Po ostatnim wpisie pewnie niektórzy z was są ciekawi jak mi poszło. Otóż... Uczyłam się tylko na chemię. Biologii i matematyki w ogóle nie ruszyłam, uczyłam się na religii. Co napisałam to napisałam. Jedynki raczej nie będzie. A przynajmniej tak mi się wydaję.
Ale nie jestem zadowolona z żadnej z tych trzech rzeczy jakie pisałam. No cóż. XD

A w przyszłym tygodniu codziennie coś piszę. Mówiłam już, że kocham moje życie? XD
Biol-chem.........

Odejdźmy od tych niefajnych rzeczy. Pytałam się dzisiaj vice-dyrektorki czy mogę zrobić swoją galerie, przekonując ją jednocześnie moimi czterema pracami. Oczywiście zgodziła się. ^^
A na korytarzu złapała mnie jedna z nauczycielek, która wypatrzyła jeden z moich rysunków przez moje ramię... i moje rysunki pojawią się w gazetce szkolnej. XD Razem z króciutkim tekstem jak zaczęła się moja przygoda z rysowaniem portretów. Jestem ciekawa jak to wyjdzie tak w sumie. XDD

A jak u was życie mija?



Do zobaczenia! ♥
 

 
Jutro mam trzy prace pisemne do napisania. Cudowny sprawdzian z chemii, nieziemsko świetna kartkówka z matematyki, na której mnie nie było dwa tygodnie oraz jakże wspaniała kartkówka z biologii.
I nie ma to jak dowiedzieć się o kartkówkach dzień przed. Dokładnie dwie godziny temu.
Kocham moje życie.
Nienawidzę swojej klasy całym swym sercem.
Przejedźcie mnie ciężarówką.
Plis....
C:

  • awatar _Kate_❤: Mam ochotę przybić piątkę twojej klasie... w twarz... krzesłem :>
  • awatar *Mordka*: Rant, mnie nie było w szkole dłużej, ale aż takiego urwania dupy nie miałam. Powodzenia ;). Uwielbiam te piosenkę :3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Wyjątkowo jestem z niej zadowolona. XD

Jak wam minęły święta? U mnie w tym roku obyło się bez śniegu. Spadł trochę dziś w nocy, ale wyszło słońce i stopniał w mgnieniu oka. Wczoraj byłam u babci na świątecznej kolacji. A dzisiaj przybyło kuzynostwo na czele z moją matką chrzestną i jej mężem. Skryłam się w swojej jaskini pod pretekstem choroby.

Choroby, która nadal nie chce odpuścić! Właśnie. Jak tam z moim zapaleniem płuca? No cóż, byłam na wizycie kontrolnej z mentalnym uśmiechem, bo wydaję mi się, że mi się poprawiło, a jednak! XD Kazała mi pani doktor pobrać krew i zrobić prześwietlenie płuc. Mam teraz na zgięciu łokcia cudownego siniaka od zabiegu pobierania krwi. Cudnie. xD
Jutro kolejna wizyta a kaszel jak nie ustąpił tak nadal nie chce tego zrobić. Moja mama ma wrażenie, ze jest gorzej. Cudownie. XDD
Jestem ciekawa czy znów dostanę zwolnienie. Mam taką cichą nadzieje, bo mimo, że będę mieć prawdopodobnie dużo do nadrobienia to i tak wolałabym już posiedzieć w domu i pozbyć się zapalenia płuca raz na zawsze.

No dobra, dość tych smętów na temat mojego choróbska. W przerwie świątecznej miałam dość czasu na moje rysunki. W sumie efekt tej przerwy widzicie już na początku tego wpisu. A też zaczęłam w końcu robić te portrety z dość prostej przyczyny. W mojej szkole na dzień otwarty mam szansę zrobić "galerię" swoich prac. Wystarczy tylko spytać się nauczycielki za to odpowiedzialnej i mogę wywieszać swoje prace. ^^

A jak wam minęły święta? Śmingus dyngus? I jak wykorzystaliście przerwę świąteczną moi mili?



Do zobaczenia!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Uśmiech w tytule na osłodę końcówki tego dnia.
Pamiętacie jak w ostatnim wpisie pisałam o tym, że "wzięła mnie choroba". Możnaby było stwierdzić, że to zwykłe przeziębienie. Ale byłam dzisiaj u lekarza z powodu strasznie męczącego mnie kaszlu.
Właśnie leżę sobie w łóżeczku z zapaleniem lewego płuca. Pozdrawiam.
Także... Chodźcie w czapeczkach, dzieciaczki. C:

Jednak znajdzie się jakiś plus! Ja już mam wolne, a inni jeszcze są zmuszeni łazić do szkoły. Jak ktoś kiedyś mówił: Zawsze są jakieś plusy i minusy.
No nie?
I też będę miała dość czasu, żeby sobie porysować.
Już uzbierały się dwa plusy.

Jako, że siedzę w domu do środy następnego tygodnia, zawsze możecie w komentarzach polecić mi jakiś film. Nie obrażę się. xD

A teraz... Po raz pierwszy w swojej licealnej karierze, zrobiłam wszystkie zadania na sprawdzianie z polskiego! Jako człowiek, który ma 0 pojęcia o jakichkolwiek interpretacjach i innych rzeczach, które robi się na polskim, to jestem z siebie bardzo dumna. I oby było to 4! XD

Ach.... Te 5 dni było tak nudne z powodu leżenia i kurowania się, że aż nawet nie mam wam o czym pisać. XD
Tak, więc co u was, moi drodzy?



Do zobaczenia! I niech zdrowie będzie z wami. XD
  • awatar *Mordka*: Życzę powrotu do zdrówka! Ja akurat niedawno wróciłam do szkoły po chorobie xD. Z filmów to polecam ci "Powrót do Przyszłości". Klasyk, ale i tak uwielbiam <333. A poza tym to "Gwiazd Naszych Wina", "Młodzi Gniewni" i "Gnijąca Panna Młoda" (to ostatnie jeśli chcesz jakiejś animacji). Imagine Dragons uwielbiam, a te piosenkę bardzo lubię :3.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Hej, moi mili!

Może opowiem trochę co u mnie.
1. Prezentacja z feudalizmu była zrobiona, ale niestety zgrałam to co nie trzeba, czyli tzw. "skrót" zamiast pliku. Także... Przedstawiam ją jutro.

2. W piątek bawiłam się w gospodynię. Chyba tak to mogę nazwać. W naszej szkole odbywały się konkursy dla jeszcze nie umarłych gimnazjalistów. Do moich obowiązków należało ich oprowadzanie oraz robienia im herbatek i kaw. Ale było całkiem przyjemnie! Większość była bardzo otwarta i chętnie uczestniczyli m.in. w kalamburach zorganizowanych przez moje dwie psiapsióły.

3. Przejdźmy do troszkę gorszych wątków mojego tygodnia. Dostałam jedynkę z chemii ze sprawdzianu. XD Oczywiście spodziewałam się takiej, a nie innej oceny, chociaż liczyłam, że jednak będzie to dwa. No proszę was! 2 zawsze lepiej wygląda niż 1. Chociaż jedynka u Niemców to 6. XD Nie musicie mi współczuć, jak coś. Wszystko na luzie moi drodzy. Optymizm ponad wszystko. XD

4. Z tych gorszych informacji... Wzięła mnie choroba. I chyba wiem dlaczego. Może dlatego, że szłam 2km z buta do mojej babci, odziana (oprócz kurtki zimowej of course) w sam kaptur na głowie i parasolkę, która uchroniła mnie przed śnieżycą. Niby pierwszy dzień wiosny, a jednak śnieg leży na ziemi, nie wzruszony tym, że powinien już zniknąć.

5. Właśnie! Pierwszy dzień wiosny! Co się z tym wiąże? Oczywiście dzień wagarowicza. No i tak zmęczona dniem Maja uciekła z dwóch ostatnich francuskich. Ale byłam dobrym człowiekiem i napisałam do mojego kochanego tatusia czy mogę zwiać z dwóch ostatnich lekcji. Wiecie... Ktoś musi mi podpisać usprawiedliwienie. ^^

6. Miałam rysować Nicki, a skończyło się na Nicki Minaj i trzech Arianach. Dwie Ariany niestety nie wyszły, bo próbowałam pokolorować je kredkami, ale mądra ja wybrałam sobie zbyt trudne ułożenie postaci, jak na początki kolorowania kredką. Trzecia Ariana to bardzo duży portret zajmujący całą kartkę. Tym razem się uda! A Nicki... Nicki oczywiście też zrobię. Zapewne szybciej niż Ari. Zobaczymy.

No dobra... Co u was moi drodzy? Chętnie poczytam co tam u was słychać. ^^

Nowy teledysk Taylor musi być!



Do zobaczenia!
  • awatar *Mordka*: Ja pamiętam że rok temu uciekłm z ostatniej lekcji, bo reszta klasy też uciekała xD. Współczuje z powodu choroby. Ja już drugi tydzień siedzę w domu :/. Jedynka z sprawdzianu z Chemii - skąd ja to znam (ale Spoko, zdarzyło się raz, potem było lepiej), Fajna nutka :3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Hej, moi drodzy! Trochę zrobiłam sobie wolnego od prowadzenia bloga. Dużo nauki, mało chęci do zrobienia czegokolwiek, złe samopoczucie i oczywiście kryjące się za tym wszystkim lenistwo.
Ale jestem tutaj dzisiaj z tym właśnie wpisem.

Zacznijmy od początku.
W sobotę, w dzień mojego ostatniego wpisu, czyli 11 dni temu, byłam sobie na 18-stce mojej znajomej z klasy. I muszę powiedzieć, że bardzo dobrze się bawiłam. To chyba kwestia tego, że było dość dużo osób, które znałam. Ale i tak nie żałuję, że postanowiłam pójść na tę 18-stkę niż na tę drugą, bo dawno się tak dobrze nie wytańczyłam! A misiu solenizantce się bardzo spodobał. Dostał honorowe miejsce obok DJ-a. XD

Później, prócz ciężkiego tygodnia pełnego jakiś sprawdzianów i kartkówek przyszedł sobie taki Dzień Kobiet. Cóż takiego dostałam, moglibyście zapytać. Ja wam powiem, ze dostałam tulipany od mojego kochanego tatusia. A od chłopców z klasy, każda z dziewczyn dostała różę, której płatki to mydło, które można wrzucić do kąpieli. Nie powiem, jak na to, że jest ich tylko 3 w klasie, to serio się postarali. A od reszty męskiej części mojej rodzinki dostałam różne słodkości. A jak tam u was? Pochwalcie się. ^^
Z okazji Dnia Kobiet moja szkoła zorganizowała wybory Miss. Jedna z kategorii to był strój z bajki. Muszę przyznać, że naprawdę dziewczyny się postarały! Ich stroje były naprawdę świetne, jak cała impreza z resztą.

Mimo, że już na nic nie muszę się uczyć w tym tygodniu (chociaż powinnam robić prezentację z feudalizmu na piątek) postanowiłam sobie oczywiście porysować, bo czemu nie. Postawiłam tym razem na Nicki Minaj. Na ostatnim rysunku postać jaką chciałam narysować, nie wyglądała jak ta osoba, więc postanowiłam na razie nie kombinować i narysować kogoś kto już mi raz wyszedł. Na razie mam tylko szkic. Może w weekend skończę. Zobaczymy. B)



No to co? Do zobaczenia! ♥

Ps. Znacie może jakieś sposoby na zaszycie dziury zrobionej po wewnętrznej stronie uda? XDDDDD
  • awatar Reine Lune: Fajnie, że dobrze się bawiłaś na 18-stce i misiek się spodobał ♥ Na Dzień Kobiet dostałyśmy od chłopaków serduszka wypełnione słodyczami! XD
  • awatar Blinky: @*Mordka*: Popruły mi się spodnie. XDDDD
  • awatar *Mordka*: Fajnie, że 18 się udała i solenizantka była zadowolona :3. U nas na dzień kobiet w szkole dawali po róży i po pudełku jakiś Michałków. Dziura po wewnętrznej stronie uda?! Ale o co chodzi?! xD
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›